World Trends, 23 lutego 2010

Kolejny dzień indeks WIG20 znajdował się w zakresie tygodniowej konsolidacji poniżej luki bessy. Silne otwarcie musiało wystarczyć bykom, które ponownie nie miały siły aby wywalczyć w końcówce sesji wyższe poziomy. Ten scenariusz prawie codziennie dominuje na GPW, kiedy na końcowym wykresie pojawiają się czarne świeczki.  Wprawdzie jest wyżej, ale dla codziennych inwestorów jednak nie do końca jest to optymistyczny sygnał. Ciągle straszy quasi-gwiazda wieczorna z wisielcem na szczycie z tamtego tygodnia, która domknęła okno bessy przy 2285 punktach. Wczoraj WIG20 zahaczył w ciągu dnia o linię trendu spadkowego  zapoczątkowanego 21 stycznia bieżącego roku, ale strona popytowa nawet nie spróbowała jej zaatakować, co wydawało się niepokojące.